MENU

Karp. Może królować na stołach nie tylko w Wigilię

Polska jest liderem w hodowli karpia w Europie. Nie jemy go jednak zbyt często. Dlaczego? Jedni twierdzą, że ma dużo ości i specyficzny zapach. Inni kochają karpia bezwarunkowo, nie tylko przed świętami. I to oni mają rację w kwestii dbania o zdrową dietę.

HODOWLA KARPIA

Pierwszymi hodowcami byli w Polsce Cystersi z obecnych obszarów Dolnego Śląska i Małopolski.

RYBACTWO I MORZE / Polski Karp / Unia Europejska. Europejski Fundusz Morski i Rybacki

Co roku w Polsce odławia się ok. 20 tys. ton karpia. Jesteśmy pod tym względem rekordzistami i zajmujemy pierwsze miejsce w UE. Większość ryb trafia na rodzime stoły, niewielkie, ale rosnące ilości na eksport – głównie do Niemiec, Francji, Danii i Wielkiej Brytanii.

Co ciekawe, statystyczny mieszkaniec kraju nad Wisłą spożywa zaledwie 0,6 kg karpia w roku i nieco ponad 12 kg innych ryb. To o 8 kg mniej, niż wynosi średnia światowa. Tak mówią dane Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Karp – król poszczących

Karp pojawił się w polskiej kuchni z potrzeby. W Średniowieczu transport ryb żywych lub świeżych na większe odległości był niemożliwy, ryby morskie dostarczano jedynie w postaci suszonej lub solonej. Na terenach południowej Polski mało jest jezior, a liczba dni postnych dochodziła nawet do 180 w roku. Karp okazał się więc idealnym rozwiązaniem. Pierwszymi hodowcami byli w Polsce Cystersi. Pierwsze duże kompleksy stawowe pojawiły się na Dolnym Śląsku i w Małopolsce.

Przez stulecia hodowla karpia stawała się coraz bardziej popularna, wzrastał także popyt na tę rybę. Powstawały więc nowe gospodarstwa, znacząc na stałe swoje miejsce na mapie Polski. Katolicka tradycja nie spożywania mięsa w Wigilię Bożego Narodzenia oraz powszechna dostępność spowodowały, że karp, stał się najważniejszą rybą na Wigilijnej Wieczerzy.

Rola karpia podczas Wigilii oraz technologia hodowli, z jednymi, jesiennymi odłowami przesądziły o tym, że sprzedaż karpia od kilku dekad ma charakter wybitnie sezonowy. O tej rybie przypominamy sobie zwykle dwa tygodnie przed świętami. A to duży błąd.

Bez metali ciężkich i antybiotyków

Czy wiesz, że z karpia można przyrządzić fantastyczne sushi? To zarazem najbezpieczniejszy surowiec do tego dania, wymagającego pierwszej świeżości.

Karp jest wartościową rybą, która może być spożywana całorocznie. Nie musi być mrożony, długo przechowywany, nie musi pokonywać setek tysięcy kilometrów, zanim trafi do naszej kuchni. Jest po prostu na wyciągnięcie ręki lub wędki.

Nie musimy się bać, że naturalnie hodowany karp zawiera metale ciężkie i dioksyny. Jest bowiem hodowany w wodach słodkich na terenach o stosunkowo małym zanieczyszczeniu. Nie jest też naszpikowany antybiotykami i substancjami przyspieszającymi wzrost.

Woli naturalny pokarm – plankton roślinny i zwierzęcy, żyjący w wodzie oraz zboża, którymi jest dokarmiany przez człowieka. Jego cykl hodowlany trwa trzy lata, czyli 15 razy dłużej niż chów kurczaka.

Najlepsza jego waga to 1,5–2 kg. Taka ryba jest optymalna pod względem zawartości tłuszczu i walorów smakowych. I co najważniejsze – jest stosunkowo tania.

Karp - ryba o wielu walorach


Sprawdzone i oblegane

Jeśli nie lubimy oprawiać karpia, w wielu gospodarstwach hodowlanych, a jest ich w Polsce ok. 400, można nabyć przygotowywane na miejscu przetwory z tej ryby – pasztety, paprykarze, karpie wędzone, pulpety czy mnóstwo innych pyszności. Wiele takich gospodarstw przeżywa oblężenie przez cały rok. To znak, że chcemy rozkoszować się tą rybą nie tylko w święta i nie tylko pod postacią smażonego dzwonka.

Czy wiesz, że karp był pierwszą rybą, z której w Azji Wschodniej przyrządzano sushi, już w II wieku naszej ery?

Sklepy rybne, smażalnie, restauracje mają się tam coraz lepiej. Dość powiedzieć, że niektórzy pokonują długą drogę, by skosztować ryby wyłowionej prosto ze stawu. Ba! Potrafią poczekać nawet dwie godziny na przyrządzaną potrawę.


Karp – naturalnie zdrowy. Szczególnie polecany sportowcom

Nie bójmy się włączyć rodzimego karpia do codziennej diety. Jego walory prozdrowotne są nie do przecenienia. Ryba ta doskonale bowiem odnajdzie się zarówno w diecie dziecka, jak też wyczynowego sportowca.

Karp należy do ryb średnio tłustych, a nie jak głosi mit – tłustych. O jego walorach zdrowotnych przesądzają: lekkostrawne białko, wartościowe tłuszcze, mikroelementy i witaminy. Mało kto jednak wie, że karp jest także bogatym źródłem antyoksydacyjnych bioaktywnych peptydów. Co to oznacza? O tym poniżej.

RYBACTWO I MORZE / Polski Karp / Unia Europejska. Europejski Fundusz Morski i Rybacki

Mało kalorii, sporo witamin

Jak twierdzi dr Joanna Tkaczewska z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, białko karpia doskonale zastępuje białko wołowe i wieprzowe, a na dodatek jest lekkostrawne. Jednocześnie zawiera sporo kolagenu, czyli śródmięśniowej tkanki łącznej. Wśród ryb przoduje pod tym względem. Mięso karpia jest więc idealne nie tylko dla osób zmagających się z chorobami przewodu pokarmowego, ale także dla osób ze schorzeniami stawów i chrząstek.

Ponadto karp należy do produktów mało kalorycznych. Sto gramów mięsa dostarcza 100 kcal. To o połowę mniej niż takiej samej wielkości kawałek wołowiny i aż 4–5 krotnie mniej niż wieprzowiny. Karp co prawda zawiera znaczniej mniej tłuszczów omega-3 niż tłuste ryby morskie, ale charakteryzuje się dobrym stosunkiem zawartości tych kwasów tłuszczowych do ogólnej kaloryczności.

Mięso karpia posiada wiele składników mineralnych – fosfor, selen, fluor, witaminy rozpuszczalne w wodzie – B1, B2 i PP oraz rozpuszczalne w tłuszczach – A, E i D.

4 powody, dla których powinniśmy wprowadzić karpia do naszej diety


Wzmacniajmy dzieci

Dietetycy zalecają, by na stałe – 2 razy w tygodniu, włączyć do naszego jadłospisu ryby – i to nie tylko morskie, ale także słodkowodne. To zalecenie dotyczy grup szczególnie wymagających zbilansowanej diety – sportowców, młodzieży, dzieci i osób starszych. Dzieciom, szczególnie dobrze przysłuży się karp. Dlaczego? Bo zawiera witaminę D, która jest niezbędna w procesie rozwoju młodego człowieka. Zawiera także wapń, żelazo, cynk i mangan – składniki te uzupełniają niedobory spowodowane nietolerancją laktozy i białka mleka.

Mięso karpia zawiera także związki ważne dla rozwoju procesów widzenia, siatkówki oka oraz układu krążenia – znane wszystkim kwasy omega-3, a zwłaszcza dwa z nich: EPA i DHA.

Eksperci zalecają, by łączna ilość tych kwasów w codziennej diecie dziecka wynosiła 150–200 mg. Jedna porcja karpia dziennie jest więc w stanie zapewnić z nadwyżką dobowe zapotrzebowanie.

Polecajmy sportowcom

Mięso karpia jest także źródłem aminokwasów rozgałęzionych oraz antyoksydacyjnych bioaktywnych peptydów.

Jak przekonuje dr Joanna Tkaczewska, właśnie ten ostatni składnik jest bardzo pożądany w diecie sportowców. Są oni bowiem szczególnie narażeni na stres oksydacyjny, który powstaje na skutek zaburzeń równowagi między produkcją wolnych rodników tlenowych a zdolnością komórki do ich eliminacji.

Wolne rodniki, czyli niesparowane atomy są niebezpieczne. Szukając pary, powodują zaburzenia funkcjonowania organizmu, m.in. uszkadzają błony komórkowe, a nawet DNA. To przyspiesza śmierć komórek i rujnuje zdrowie.

Kobiety uprawiające sport to grupa osób, której wzrost zapotrzebowania na energię, składniki odżywcze i regulujące jest duże. Żeby doprowadzić do równowagi w ich organizmie, potrzebna jest zbilansowana dieta uwzględniająca liczbę i intensywność treningów, a także dobrze zaplanowane żywienie okołowysiłkowe. Dlatego ważne jest, co spożywają i jakiej jakości są to produkty. Karp zaś w pełni wpasowuje się w te potrzeby.

Nasz przepis

Faszerowany karp

Faszerowany karp to król świątecznych stołów. Chcesz zaskoczyć rodzinę? Zamiast tradycyjnego smażonego karpia lub w galarecie, nafaszeruj rybę grzybami i upiecz.

Czas przygotowania: 90 minut Rodzaj kuchni: Kuchnia polska Na ile osób: 4 Składniki:
  • 2 kg karpia
  • 200 g suszonych podgrzybków
  • 1 cebula
  • masło
  • sól
  • pieprz
  • natka pietruszki
  • 1 cytryna

Faszerowany karp

Faszerowany karp to król świątecznych stołów. Chcesz zaskoczyć rodzinę? Zamiast tradycyjnego smażonego karpia lub w galarecie, nafaszeruj rybę grzybami i upiecz.

Czas przygotowania: 90 minut Rodzaj kuchni: Kuchnia polska Na ile osób: 4 Składniki:
  • 2 kg karpia
  • 200 g suszonych podgrzybków
  • 1 cebula
  • masło
  • sól
  • pieprz
  • natka pietruszki
  • 1 cytryna

Faszerowany karp

Faszerowany karp to król świątecznych stołów. Chcesz zaskoczyć rodzinę? Zamiast tradycyjnego smażonego karpia lub w galarecie, nafaszeruj rybę grzybami i upiecz.

Czas przygotowania: 90 minut Rodzaj kuchni: Kuchnia polska Na ile osób: 4 Składniki:
  • 2 kg karpia
  • 200 g suszonych podgrzybków
  • 1 cebula
  • masło
  • sól
  • pieprz
  • natka pietruszki
  • 1 cytryna
Przepis:
Rybę wypatroszyć, pozostawiając głowę - usunąć jednak oczy i skrzela. Dokładnie umyć i osuszyć, następnie natrzeć solą i pieprzem. Włożyć do lodówki na kilka godzin.
Grzyby namoczyć - najlepiej przez całą noc. Ugotować w tej samej wodzie, osączyć i posiekać.
Cebulę pokroić w kostkę, usmażyć na łyżce masła. Dodać podgrzybki, podsmażyć, ewentualnie podlać odrobiną wody spod grzybów i dusić przez kilka minut.
Pod koniec przyprawić solą i pieprzem. Wymieszać. Tak przygotowanym farszem napełnić karpia, spiąć wykałaczkami i zasznurować dratwą.
Rybę ułożyć w brytfannie, polać 4 łyżkami roztopionego masła, ewentualnie podlać wodą spod grzybów, i piec przez 50-60 minut w temp. 180 st. C. Podczas pieczenia 2-3 razy podlewać powstałym sosem.
Po upieczeniu podzielić na dzwonka. Udekorować natką pietruszki. Podawać z cząstką cytryny.
Przepis:
Rybę wypatroszyć, pozostawiając głowę - usunąć jednak oczy i skrzela. Dokładnie umyć i osuszyć, następnie natrzeć solą i pieprzem. Włożyć do lodówki na kilka godzin.
Grzyby namoczyć - najlepiej przez całą noc. Ugotować w tej samej wodzie, osączyć i posiekać.
Cebulę pokroić w kostkę, usmażyć na łyżce masła. Dodać podgrzybki, podsmażyć, ewentualnie podlać odrobiną wody spod grzybów i dusić przez kilka minut.
Pod koniec przyprawić solą i pieprzem. Wymieszać. Tak przygotowanym farszem napełnić karpia, spiąć wykałaczkami i zasznurować dratwą.
Rybę ułożyć w brytfannie, polać 4 łyżkami roztopionego masła, ewentualnie podlać wodą spod grzybów, i piec przez 50-60 minut w temp. 180 st. C. Podczas pieczenia 2-3 razy podlewać powstałym sosem.
Po upieczeniu podzielić na dzwonka. Udekorować natką pietruszki. Podawać z cząstką cytryny.

Skąd przywędrował, dokąd zmierza. Czyli kilka słów o karpiu

Od ponad ośmiu wieków karp pływa w polskich wodach. Przez ten czas miał swoje wzloty i upadki. Dziś jest postrzegany jako ryba typowo wigilijna. Czy tak powinno być i będzie zawsze?

Pierwsze stawy hodowlane w Polsce założyli w XII wieku Cystersi. Wiele z nich przetrwało do dziś – znajdują się w okolicach Milicza, Przygodzic, Oświęcimia, w Zatorze i Gołyszu. Zakonnicy polubili ryby słodkowodne – w tym karpie, bo szybko się aklimatyzowały, rozmnażały i były doskonałą alternatywą dla mięsa zwierząt lądowych.

W owym czasie ludność pościła aż 180 dni w roku, a nieprzestrzeganie nakazu poszczenia karano skrajnych przypadkach wybiciem zębów.

RYBACTWO I MORZE / Polski Karp / Unia Europejska. Europejski Fundusz Morski i Rybacki

Św. Hildegarda była szybsza

W samej Europie karpie pojawiły się nieco wcześniej niż w Polsce. Głównie w dorzeczu Dunaju, a dokładnie w rejonach Bawarii, Czech i Moraw. Sprzyjała temu rzeźba terenu oraz ciepły klimat, który lubią karpie.

W XI wieku o rybach tych, jako leku na różne dolegliwości, wspomniała w swoim poradniku św. Hildegarda z Bawarii. Pisała o ich zaletach i wadach. Radziła, jak podnieść walory smakowe rybiego mięsa.

Przepis był prosty – karpia należało zmoczyć w mleku, obłożyć plastrami cebuli i skropić cytryną. Dziś robimy to samo. Mniszka przekonywała także, że wystarczy zakupić rybę z odpowiedniej hodowli, a jej smak nie będzie potrzebował dodatkowych zabiegów. To wciąż aktualne.

Czy wiesz że...

Stawy Milickie założone przez Cystersów trafiły na międzynarodową listę Living Lakes, czyli zbiorników wodnych o wyjątkowych walorach przyrodniczych. Ryby pływają w prawie 300 stawach, które zajmują ponad 6 tysięcy hektarów.

Tony ryb na królewskim dworze

Okres od XIII do XVI w. cechował się rozkwitem polskiej gospodarki stawowej. Sprzyjała temu gęsta sieć rzek, którymi transportowano ryby na stoły królewskie i mieszczańskie. Tylko w 1508 roku stawy z Małopolski dostarczyły na Zamek Królewski w Krakowie kilkadziesiąt ton karpia.

Wiek XVII to z kolei okres upadku hodowli tej ryby. I to w całej Europie. Zarówno w Polsce, jak i w Czechach wiele stawów osuszono, zaorano i zamieniono na pola uprawne oraz pastwiska. Nieznany jest powód takiej zamiany. Klimatolodzy twierdzą, że mogło to być nagłe oziębienie klimatu zwane małą epoką lodową lub niedobory wody. Historycy sugerują, że dużą w tym rolę odegrało przeniesienie stolicy do Warszawy co drastycznie zmniejszyło się zapotrzebowanie na ryby.

Zwroty historii

Początkowo hodowla karpi była prymitywna. Ryby różnych roczników trzymano w jednym stawie. Na okaz zdatny do jedzenia należało czekać 5–7 lat. Zmieniło się to pod koniec XIX wieku, kiedy Tomasz Dubisz, Słowak z pochodzenia, wprowadził tzw. przesadkowanie. Inaczej –przenoszenie rosnących ryb do coraz większych stawów, by w każdym ze zbiorników ryb było mniej.

Ten zabieg spowodował, że karpie miały więcej przestrzeni i szybciej dorastały do wielkości konsumpcyjnej - nawet w ciągu 2–3 lat. Wydajność stawów wzrosła o 30 proc. Praktyka ta jest stosowana jest, w niemal niezmienionej formie, do dziś.

Kolejnym zasłużonym w hodowli karpi był Adolf Gasch, dzierżawca folwarku w Galicji. To on wyhodował karpia galicyjskiego zwanego także karpiem polskim. Wyróżniał się on szybkim tempem wzrostu, małą liczbą łusek i dużą masą. W okresie międzywojennym dzięki tej rasie Polska produkowała 13 tys. ton karpi rocznie. Liderem w tej branży jest do dziś.

Historyczne fakty, o których niekoniecznie mogłeś wiedzieć


Historia kołem się toczy?

Po wojnie mimo zmniejszenia się areału stawów w efekcie zmiany granic Polski, hodowla karpi była stopniowo odbudowywana i w latach 60. wielkość produkcji karpi przewyższyła wyniki z dwudziestolecia międzywojennego.

W latach 70. i 80. XX wieku polskie rybołówstwo dalekomorskie i bałtyckie dostarczało na rynek potężne ilości ryb morskich, a jednak Polacy (zwłaszcza w Polsce Centralnej i Południowej) nadal cenili bardziej ryby słodkowodne i byli skorzy płacić na świąteczne karpie dużo więcej niż za dorsze i śledzie.

Karp Zatorski z Certyfikatem UE

W 2011 roku karp zatorski został zarejestrowany przez Komisję Europejską jako Chroniona Nazwa Pochodzenia dla gmin Spytkowice, Przeciszów i Zator, co w praktyce oznacza, że żaden inny producent nie może posługiwać się tą nazwą.

Dziś coraz więcej osób szuka alternatywy dla mięsa zwierząt lądowych - tak jak niegdyś zakonnicy. Coraz łaskawszym okiem spoglądamy więc na karpia. I to nie z przymusu i obawy o zęby, ale dla zdrowia. Bo karp to jedna z najzdrowszych ryb, które możemy kupić w Polsce.

Sonda

Czy karp to dobra ryba na sushi?


Hodowla w zgodzie z przyrodą. Stawy karpiowe ostoją dzikich ptaków

Karp – to nie tylko świąteczne danie. To niezwykłe ogniwo w ekosystemie, dzięki któremu możemy podziwiać miejsca pełne ptaków zagrożonych wyginięciem. Ktoś zapyta – co łączy zwykłego karpia z przyrodą i turystyką? Sporo.

Z jednego hektara (10 000 m2) lustra wody hodowcy otrzymują średnio od 650 kg do 1,5 tony karpia. W ciągu roku w Polsce produkuje się ok. 20 tys. ton tej ryby.

Z danych Instytutu Rybactwa Śródlądowego wynika, że hodowlą karpi w Polsce zajmuje się ok. 3,5 tys. osób. Gospodarstw towarowych jest ok. 400. Hodowla karpia nie należy jednak do najłatwiejszych, jednak przy okazji "dostarcza" okolicy niezwykłych walorów przyrodniczych.

RYBACTWO I MORZE / Polski Karp / Unia Europejska. Europejski Fundusz Morski i Rybacki

Bujna roślinność dzięki mikroklimatowi

Stawy, w których żyje karp, powstały po to, by hodować tam tę szlachetną rybę. Jak twierdzi dr Mirosław Kuczyński, nie są to jednak zwykłe zbiorniki. Bogactwo szaty roślinnej przyciąga ptactwo i zwierzynę, która ma doskonałe warunki do żerowania i rozrodu.

Inaczej niż w innych miejscach funkcjonuje sama przyroda. Umożliwia to specyficzny obieg pary wodnej w tych rejonach. Co to znaczy?

To, że duża różnica w temperaturze między dniem i nocą powoduje, iż para znad płytkich zbiorników nie unosi się zbyt wysoko. Wraz z podniesionymi wokół stawów wodami gruntowymi przyczynia się do dużej wilgotności i powoduje bujny wzrost roślinności wokół stawów.

Czy wiesz że...

Stawy dziś są nie tylko miejscem hodowli ryb. Powstają wokół nich nowe szlaki rowerowe, miejsca do wypoczynku dla całych rodzin, obszary badawcze ornitologów.

Ryba, która użyźnia wodę

Karpie żerujące w stawie przyczyniają się z kolei do użyźnienia zbiornika. Wywołując ruch wody, uwalniają sole pokarmowe znajdujące się na dnie. Sprzyja to utrzymaniu różnorodności siedlisk w karpiowych stawach.

Co ciekawe, bez karpia stawy z czasem porastają szuwarowiskiem i na koniec korzenie roślin zaczynają się rozrastać i wychodzić ponad lustro wody. Wówczas stawy zamierają i pustoszeją.

Proces hodowli karpia w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej jest unikalny w skali światowej. Wyróżniają go trzyletni okres chowu oraz efektywne wykorzystanie pokarmu naturalnego.

Ptaki kochają ryby

Nie tylko sama przyroda kusi zwierzęta do bytowania w danym rejonie. Przyczyną osiedlania się ptaków w określonej lokalizacji jest dostępność pożywienia. A ryby w stawach karpiowych są na wyciągnięcie dzioba. To duży problem dla hodowców. Jeden dorosły kormoran zjada 300 g ryb dziennie. Inne ptaki (np. łabędzie) chętnie wyjadają także zboże, którym dokarmiane są karpie.

Dzięki tym doskonałym warunkom wśród gatunków, które można podziwiać na terenach wokół stawów, są rzadko spotykane bieliki, perkozy dwuczube, żurawie, łabędzie, czernice, nury czarnoszyje, myszołowy, czaple, bociany, dudki, sowy, różnego rodzaju gęsi, mewy czy rybitwy. Nie sposób wymienić wszystkich. Taka ciekawa przyrodniczo, jak twierdzi dr Kuczyński, jest niemal cała południowa część Polski, gdzie koncentruje się hodowla i produkcja karpia, czyli województwa dolnośląskie, opolskie, śląskie, małopolskie, podkarpackie, lubelskie, świętokrzyskie, wielkopolskie i lubuskie.

Stawy to niezwykłe ekosystemy

Ekologicznie i turystycznie

Stawy dziś są nie tylko miejscem hodowli ryb. Powstają wokół nich nowe szlaki rowerowe, miejsca do wypoczynku dla całych rodzin, obszary badawcze ornitologów, centra edukacji ekologicznej i turystyki – głównie takiej korelującej się z przyrodą.

Często te obszary objęte są specjalną ochroną – wchodzą w skład parków krajobrazowych, a także programu Natura 2000 – np. Dolina Karpia powołana przez gminne samorządy – Zator, Przeciszów, Spytkowice, Osiek, Brzeźnica i Polanka Wielka. Są także i takie miejsca (Stawy Milickie, najstarsze w Polsce), które zostały uznane za skarb natury równy takim akwenom jak Jezioro Wiktorii czy Morze Martwe. Dzięki temu wpisano je na światową listę Living Lakes – "żyjących jezior".

A wszystko to dzięki karpiom i ludziom, którzy zbudowali dla nich stawy.

Sonda

Karpie w Polsce hoduje się w:


Przepisy nie tylko od święta. Karp z patelni to za mało

W ostatnich kilku dekadach większość Polaków przyzwyczaiła się do prostego przygotowania karpia, pod postacią smażonego dzwonka. Dziś przepisów na ciekawie przyrządzonego króla stawów są setki, a każdego roku pojawiają się kolejne zaskakujące pomysły.

Mięso karpia jest surowcem, na bazie którego można przygotować wiele ciekawych i nowoczesnych potraw. Dwa lata temu na targach Polfish nagrodzono sushi z karpiem wędzonym, w tym roku — koftę.

Na wiele sposobów

RYBACTWO I MORZE / Polski Karp / Unia Europejska. Europejski Fundusz Morski i Rybacki

Po latach kulinarnej posuchy, dziś wreszcie zaczyna się karpia przygotowywać na wiele sposobów – dusząc, gotując, piekąc, serwując w marynacie, podając na surowo, a także wędząc. Nie ma żadnych ograniczeń, bo mięso tej ryby idealnie poddaje się każdej obróbce.

Pierwsza książka kucharska opisująca potrawy z karpia ukazała się w Chinach 1300 lat p.n.e.

Delikatny w garnku

Na początek niech będzie zupa z karpia. Prostota to clou tego przepisu. Wystarczy przygotować trochę papryki, cebuli, czosnku, przypraw i fileta z karpia. Warzywa należy podsmażyć, zmiksować i dodać do nich rozdrobnioną, usmażoną wcześniej rybę. W 50 minut mamy zdrowe danie na obiad. Oczywiście to niejedyna zupa z karpia, jaką można przygotować.

Mistrzowie kuchni proponują także gulasz, rosół z karpiowymi klopsikami czy Halászlé - pikantną zupę węgierską z karpia.

Pamiętać należy, że parowanie to też odmiana gotowania. To najbardziej delikatny i zdrowy sposób przyrządzania karpia. Wystarczy go wcześniej zamarynować, parować ok. 10 minut i podawać z koperkiem oraz dietetycznym czosnkowo-jogurtowym sosem.

Compendium ferculorum albo zebranie potraw

Pierwsze 300 przepisów z ryb, w tym z karpia, pojawiło się w najstarszej polskiej książce kucharskiej Compendium ferculorum albo zebranie potraw autorstwa Stanisława Czerneckiego.

Tatar na talerzu

To wersja dla smakoszy i miłośników niepoddanego obróbce mięsa. Przepis na tatara z karpia prezentował w swoim programie Karol Okrasa. Jak przygotować takie danie? Banalnie prosto.

Drobno pokrojone filety z karpia (wszak grzechem jest mielić mięso przez maszynkę) mieszamy z imbirem, jabłkiem, cebulą, ostrą papryczką chili. Dodajemy oliwę, przyprawy i sok z limonki. Do tego Okrasa poleca sos szczawiowo-miodowy.

Potrawa idealna na przystawkę. Podobnie jak marynowany, surowy karp czy carpaccio z karpia.

Karp w przeciwieństwie do ryb morskich jest produktem bezpiecznym do spożywania na surowo, nie wymaga przemrożenia, bo nigdy nie zawiera groźnych nicieni.


Nieziemski w brytfance

Jeśli chodzi o przyrządzenie duszonej czy pieczonej potrawy z karpia – nie ma tu ograniczeń. Możemy pokusić się o karpia w warzywach, w winie, pieczonego z grzybami i śmietaną, z migdałami i rodzynkami w sosie piernikowym czy zapiekany ze szpinakiem i kasztanami. Ba! Król stawów, jak to król, może pojawić się pod każdą inną postacią – choćby gołąbka.

Do tego przepisu potrzebna będzie włoska kapusta, która szybko staje się miękka, oraz odpowiedni wsad składający się z kaszy jaglanej, cebulki, marchewki i upieczonego wcześniej karpia. Samo pieczenie gołąbków nie trwa długo. Po 20 minutach są już gotowe. Najlepiej smakują z salsą z pomidorów i ziarnistej musztardy.

Smaczny z wędzarni

W ostatnim czasie bardzo popularny stał się karp wędzony. Nie wymaga długiego przygotowania, ale sam proces wędzenia jest dość żmudny. Niekoniecznie trzeba wcześniej rybę solankować, wystarczy obficie posolić. Później należy tylko czekać. Warto. Smak i konsystencja mięsa są cudowne. Taka ryba ma długi okres przydatności do spożycia, może być konsumowana bez żadnych dodatków i stać się bazą smakowitych sałatek.


Od ikry do karpia. Tak wygląda hodowla najsmaczniejszej polskiej ryby

Na początku jest Tata Karp i Mama Karp. Samiec, jak to w życiu bywa, musi stanąć na wysokości zadania i spełnić swój ojcowski obowiązek. I tak pojawia się zaoczkowana ikra, z niej rozwija się narybek, kroczek i na końcu – ryba towarowa. Trwa to dwa lub trzy lata.

Pierwszy rok – ikra

Wylęg, czyli pojawienie się 2–3 milimetrowych karpików (larw) ma miejsce po 3–5 dniach od złożenia ikry. Przez krótki czas, zwykle kilka do kilkunastu dni, ledwo widoczne rybki odżywiają się tym, co zostało z jajeczka.

RYBACTWO I MORZE / Polski Karp / Unia Europejska. Europejski Fundusz Morski i Rybacki

W tym czasie hodowca przenosi wylęg do innego zbiornika (przesadki pierwsze) – na stawy narybkowe specjalnie przygotowane na przyjęcie milionów małych stworzeń. Tu, dzięki dużej przestrzeni i odpowiedniej zasobności planktonu, następuje dynamiczny wzrost wylęgu. W ciągu 3–6 tygodni przyrasta do wagi ok. 5–10 gramów. Takie rybki nazywa się narybkiem letnim (lipcówką).

Takiej wielkości ryby potrafią już same pobierać pokarm. Początkowo jest to najdrobniejszy plankton, by stopniowo zbliżać się w kierunku dna, w którym wyszukują bezkręgowce stanowiące w coraz większym stopniu jego pokarm naturalny. W międzyczasie sprawdza się wodę, jej odpowiednie natlenienie i odczyn (pH). W październiku narybek, który może mieć 50–100 g jest ponownie odławiany i przenoszony do kolejnych stawów (przesadki drugie). Tam zostaje przez kolejnych kilka miesięcy.

Karpie podczas tarła wydają różnorodne dźwięki i są jednymi z bardziej głośnych ryb. Samo tarło przebiega dość hałaśliwie i intensywnie. Podczas niego ryby często wyskakują ponad powierzchnię wody.

Drugi rok – kroczek

Stawy, często zwane zimochowymi, są dużo większe od poprzednich (powierzchnia 5–22 ha) i dużo głębsze. Narybek spędza tam zimę. Jest wtedy mniej żywotny, bo dostosowuje metabolizm do niskiej temperatury.. Jego potrzeby pokarmowe też są mniejsze.

Jednak dobre natlenienie wody powoduje, że wiosną ryby mają dobrą kondycję. Wtedy też ich menu się poszerza. Do ryb, już trzy razy w tygodniu, trafiają ześrutowane ziarna zbóż. I tak do końca września. Gdy ryba osiągnie wagę 250–400 gramów, staje się kroczkiem.

Zanim kupisz karpia, sprawdź, skąd pochodzi

Rok trzeci – ryba handlowa

Karp to pierwsza udomowiona ryba. Doskonale przystosowuje się do warunków, w jakich żyje, bez problemu rozmnaża się i rozwija w płytkich zbiornikach. Karp to po porostu mistrz adaptacji.

Jesienią karpie ponownie zostają odłowione i przeniesione na stawy do docelowej hodowli. Razem z innymi rybami. Tu dorastają przez kolejne miesiące. Są karmione zbożami 3 razy w tygodniu. Najintensywniej w okresie od czerwca do sierpnia. Jednakże wysokie temperatury i intensywne żerowanie mogą doprowadzić do śnięcia ryb. Dlatego bardzo ważne jest wtedy kontrolowanie przepływu natlenionej wody. Od początku września rybom ogranicza się pokarm i przerywa pod koniec września. W październiku mają wagę 1,2–2,5 kg i stają się tzw. handlówką.

W XVI wieku karp stał się powodem zmiany granic państwa. W 1513 roku Wawrzyniec Myszkowski, znany hodowca karpia zabił księcia Zatorskiego. Powodem konfliktu były niedobory wody występujące w tamtym rejonie i mające zły wpływ na hodowlę. Efektem wydarzenia było przyłączenie księstwa Zatorskiego do Polski..

Magazynowanie i odłowy

Dorosłe ryby dwa miesiące przed sprzedażą ponownie się przenosi. Tym razem do specjalnych zbiorników – magazynów. Mają one głębokość do 2 metrów, nie ma w nich roślinności, za to woda jest natleniona, świeża, potokowa. W tym czasie ryby nic nie jedzą tylko korzystają ze zgromadzonych wcześniej zapasów. W grudniu ryby trafiają na płuczkę. To właśnie tam, w przepływającej wodzie, ryby się oczyszczają nabierając odpowiednich walorów smakowych. Płuczki to miejsca, gdzie odbywa się hurtowa i detaliczna sprzedaż ryb.

W Polsce z hektara mało żyznych stawów hodowcy mogą uzyskać 600 kg karpia, natomiast ze stawów o dużej żyzności i zasobności w pokarm ok. 1,5 tony.

Nasz przepis

Karp chrupiąca skórka

Karp z chrupiącymi grzankami i masłem oraz pestkami dyni może być nie lada zaskoczeniem dla wszystkich świętujących przy rodzinnym stole. Na przygotowanie tego dania powinno starczyć Ci mniej niż 60 minut wolnego czasu.

Czas przygotowania: 40-60 minut Na ile osób: 4 Składniki:
  • 400g filetu karpia ze skórą
  • 12 liści kapusty włoskiej
  • 200g marchewki
  • 600g kaszy jaglanej
  • 200g cebuli
  • 150ml oleju do smażenia
  • 4 gałązki szałwi
  • Sól, pieprz do smaku
  • 100g masła
  • Pestki dyni i słonecznika

Karp chrupiąca skórka

Karp z chrupiącymi grzankami i masłem oraz pestkami dyni może być nie lada zaskoczeniem dla wszystkich świętujących przy rodzinnym stole. Na przygotowanie tego dania powinno starczyć Ci mniej niż 60 minut wolnego czasu.

Czas przygotowania: 40-60 minut Na ile osób: 4 Składniki:
  • 400g filetu karpia ze skórą
  • 12 liści kapusty włoskiej
  • 200g marchewki
  • 600g kaszy jaglanej
  • 200g cebuli
  • 150ml oleju do smażenia
  • 4 gałązki szałwi
  • Sól, pieprz do smaku
  • 100g masła
  • Pestki dyni i słonecznika

Karp chrupiąca skórka

Karp z chrupiącymi grzankami i masłem oraz pestkami dyni może być nie lada zaskoczeniem dla wszystkich świętujących przy rodzinnym stole. Na przygotowanie tego dania powinno starczyć Ci mniej niż 60 minut wolnego czasu.

Czas przygotowania: 40-60 minut Na ile osób: 4 Składniki:
  • 400g filetu karpia ze skórą
  • 12 liści kapusty włoskiej
  • 200g marchewki
  • 600g kaszy jaglanej
  • 200g cebuli
  • 150ml oleju do smażenia
  • 4 gałązki szałwi
  • Sól, pieprz do smaku
  • 100g masła
  • Pestki dyni i słonecznika
Przepis:
Zacznij od nastawienia piekarnika na 140 stopni Celsjusza. Zanim nagrzeje Ci się piekarnik, przygotuj grzanki i karpia.
Chleb pokrój w kostkę na drobne grzanki. Następnie wymieszaj je z miękkim lub roztopionym masłem oraz pestkami dyni, słonecznika i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Odstaw, aby grzanki nabrały aromatu.
Po przygotowaniu grzanek zabieramy się za przygotowanie ryby. Natnij filet karpia w kilku miejscach od strony mięsa. Następnie nałóż grzanki i piecz w nagrzanym piekarniku przez 25 minut.
Podawaj z miksem sałat, kolorową sałatką lub surówką
Przepis:
Zacznij od nastawienia piekarnika na 140 stopni Celsjusza. Zanim nagrzeje Ci się piekarnik, przygotuj grzanki i karpia.
Chleb pokrój w kostkę na drobne grzanki. Następnie wymieszaj je z miękkim lub roztopionym masłem oraz pestkami dyni, słonecznika i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Odstaw, aby grzanki nabrały aromatu.
Po przygotowaniu grzanek zabieramy się za przygotowanie ryby. Natnij filet karpia w kilku miejscach od strony mięsa. Następnie nałóż grzanki i piecz w nagrzanym piekarniku przez 25 minut.
Podawaj z miksem sałat, kolorową sałatką lub surówką

Slow karp, czyli z dala od zgiełku. W zgodzie z naturą

Pozytywne podejście do życia jest dziś w modzie. Uciekamy od zgiełku, wprowadzamy w naszą codzienność aktywność fizyczną, przestajemy truć organizm używkami i jemy ekologiczne produkty. Jednym z elementów zdrowego stylu życia slow life może być… karp

Dziś coraz częściej stawiamy na hodowane z miłością warzywa, jajka od szczęśliwych kur czy mleko od zrelaksowanych krów. Jesteśmy świadomymi konsumentami wybierającymi produkty zdrowe i stworzone z poszanowaniem przyrody. Mówi się o nich superfood i Slow Food.

RYBACTWO I MORZE / Polski Karp / Unia Europejska. Europejski Fundusz Morski i Rybacki

Wyjaśnijmy najpierw, czym są te pojęcia. Slow Food to włoska organizacja i jednocześnie idea, której celem jest zachowanie kuchni tradycyjnej i regionalnej, promującej lokalnych przedsiębiorców, ich metody produkcji i żywność. W Polsce takimi produktami są m.in. osypek górski, miody pitne, chrzan staropolski, olej rzepakowy czy ciastka owsiane. Superfood to z kolei marketingowe określenie naturalnej, nieprzetworzonej żywności bogatej w składniki odżywcze.

Życie w zgodzie z naturą

Anty – rodnikowo i stresowo

Naukowcy z czterech polskich uczelni wyższych pracują nad wyprodukowaniem przekąsek z karpia, które mogłyby usuwać wolne rodniki, a tym samym zmniejszać stres oksydacyjny.

Wspomnianego na wstępie artykułu karpia z powodzeniem można zaliczać do produktów Slow Food i superfood. To ryba, która źle znosi sztuczne tuczenie wysokoenergetycznymi granulatami. Co prawda szybciej rośnie, ale ma wówczas więcej tłuszczu, a samo mięso jest gorzkie. Dlatego kupując karpia, należy wybierać miejsca sprawdzone, a rybę niekoniecznie najtańszą i sprowadzoną z zagranicy.

Polscy hodowcy zrzeszający się w organizacjach producenckich stawiają na proekologiczną hodowlę. W ich stawach karp rośnie trzy lata, jest karmiony zbożem, żyje w niewielkim zagęszczeniu, wraz ze wzrostem przenoszony jest do coraz większych zbiorników, by miał więcej miejsca do rozwoju.

Przed samym odłowami karp trafia do specjalnego magazynu i na płuczkę, by mógł się oczyścić. Dzięki temu jego mięso jest delikatne i śmiało może konkurować z innymi rodzajami białego mięsa – także pod względem zdrowotnym.


Rybka na zdrowie

Karp zaliczany jest do ryb średnio tłustych. O jego walorach zdrowotnych przesądzają: lekkostrawne białko, którego przyswajalność przez organizm człowieka przekracza 98%, wartościowe tłuszcze omega-3 i omega-6, minerały (potas, fosfor, sód, wapń i żelazo) oraz witaminy (A i D, witaminy z grupy B i PP). Mało znaną ciekawostką jest fakt, że karp jest bogatym źródłem antyoksydacyjnych bioaktywnych peptydów, które eliminują z organizmu wolne rodniki tlenowe i zapobiegają efektom przedwczesnego starzenia się.

Spożywany regularnie poprawia pracę układu sercowo-naczyniowego i minimalizuje prawdopodobieństwo zawału i udaru. Mięso karpia poprawia także pamięć i zwiększa odporność organizmu.

Świeżo i zdrowo

Karp jako jedna z niewielu ryb w Polsce jest dostępna w postaci świeżej. Dzięki temu jej walory smakowe i zdrowotne są niezaburzone jakimkolwiek przetwarzaniem.

Czym łuska za młodu nasiąknie

Karp, który przebywał w wodzie z dnem piaszczystym, jest jaśniejszy niż ten, który żył w stawach z ciemną glebą.

Warto więc kupować rybę ze sprawdzonych źródeł. Pytać o jej pochodzenie oraz warunki chowu. Certyfikowani hodowcy są w stanie podzielić się z nami szczegółową wiedzą na ten temat i zaoferować zdrową rybę.

Sonda

Czy żyjesz w zgodzie z filozofią Slow Food?


Ryby w polskiej diecie. Dlaczego tak rzadko pojawiają się w naszym menu?

Coraz częściej zwracamy uwagę na to, co znajduje się w naszej diecie, ale wciąż jednak wolimy mięso wieprzowe i drobiowe od rybiego. Dlaczego na naszym stole ryby goszczą tak rzadko? Szczególnie, że jedna z nich - polski karp - jest zdrowa, niedroga i dostępna na wyciągnięcie ręki.

Statystyczny Polak zjada rocznie 12,5 kg różnego rodzaju ryb. Z danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (za 2017 rok) wynika, że jemy ich mniej niż w 2016 roku, kiedy to na każdego z nas przypadało niemal 13 kg. Od ryb wolimy drób – zjadamy go ok. 30 kg rocznie i wieprzowinę – aż 40 kg. Wołowiny nieco ponad 2 kg.

RYBACTWO I MORZE / Polski Karp / Unia Europejska. Europejski Fundusz Morski i Rybacki

Polska kontra świat

Pod względem spożycia ryb daleko nam zarówno do średniej europejskiej, która wynosi 23 kg na osobę, jak i globalnej – 20 kg. Najwięcej ryb, bo aż 120 mln ton, ląduje na stołach mieszkańców Azji i Oceanii. Średnią w tym rejonie podnoszą Chińczycy. Każdy z nich zjada rocznie ok. 40 kg ryb i owoców morza.

Czy wiesz, że...
Pod względem ekologicznym i zdrowotnym najlepiej zaopatrzyć się w ryby mające odpowiednie certyfikaty MSC zrównoważonego rybołówstwa lub certyfikaty ASC odpowiedzialnej hodowli.

Jednak na całym świecie to Portugalczycy wiodą prym. Na jednego mieszkańca tego kraju przypada aż 90 kg. Kolejne największe rybne rynki konsumpcyjne w Europie to Hiszpania, Włochy, Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Rumunia, Belgia, Szwecja i Norwegia.

Jeśli już jemy, to co?

Od wielu lat najczęściej spożywanym gatunkiem ryby w Polsce jest śledź (zjadamy 2,67 kg w roku) – popularny w sezonie oraz poza nim oraz niedrogi mintaj (2,60 kg). W ostatnich latach zmieniły się nieco preferencje rybne Polaków i popularność zyskały nieco: makrele, szproty, morszczuki, miruny i tilapie. Rośnie też spożycie krewetek. Konsumpcja karpi jest w ostatnich latach stabilna, jest on spożywany niemal wyłącznie w grudniu.

Spadła ostatnio konsumpcja tuńczyka, łososia i dorsza. Wynika to głównie ze wzrostu ich cen. Wobec niemal całkowitego zaprzestania połowów dorszy bałtyckich, można się spodziewać że konsumpcja tej ryby w najbliższych latach będzie niska, bazująca jedynie na imporcie.

Niektóre ryby są szczególnie zdrowe i polecane

Jak przekonują dietetycy, w czołówce najzdrowszych ryb plasują się m.in.: pstrągi, makrele, szproty, śledzie, łososie, sardynki, halibuty i karpie. Mają łatwo przyswajalne białka, wysoką zawartość kwasów tłuszczowych omega-3, minerałów i są źródłem witaminy młodości (E). Z kolei dorsze, mintaje, morszczuki i miruny mają lekkostrawne białko, ale bardzo małą zawartość tłuszczu, nie wykazują więc działania profilaktycznego przy chorobach układu krążenia.

Tuńczyki, marliny, rekiny i włóczniki mają dużą skłonność do kumulowania metali ciężkich – rtęci i ołowiu. Ryba maślana, która dobrze smakuje w postaci sushi, jest z kolei alergenna dla kilku procent konsumentów i może spowodować nieprzyjemne sensacje jelitowe. Mule i ostrygi są smakowite i zdrowe, ale tylko wówczas gdy mamy stuprocentową pewność ich świeżości, inaczej mogą stać się przyczyną groźnych zatruć pokarmowych.

Co roku Światowy Fundusz na Rzecz Przyrody WWF wydaje specjalny poradnik konsumenta „Jaka ryba na obiad?”, z którego można się dowiedzieć, jak świadomie dokonywać zakupu ryb i owoców morza.

Pamiętaj o karpiu!

Po pierwsze od ryb odstrasza nas cena (niewątpliwie wyższa, niż w przypadku drobiu i wieprzowiny), a pod drugie kłopot z dostępem do świeżych produktów.

Są jednak w Polsce ryby, które można kupić w dość przystępnej cenie i przy gwarancji najwyższej świeżości. Należy do nich z pewnością karp, hodowany w ponad 400 gospodarstwach rybackich na terenie całej Polski, dostarczany na rynek w postaci żywej lub świeżej (schłodzony na lodzie). Wraz z karpiem jesienią odławiane są też inne wartościowe ryby słodkowodne, żyjące z karpiem w polikulturze, np. tołpyga, amur, szczupak, sandacz, sum, lin i karaś. Jesień to sezon, w którym na krajowym rynku rybnym pojawia się znacznie szersza oferta świeżych, wartościowych ryb słodkowodnych. Poza jesienią polscy konsumenci mogą sięgać po świeżego pstrąga z polskich hodowli, a w niektórych rejonach — także karpia i jesiotra.

Karp to optymalny wybór dla polskich konsumentów. Jest dostępny w postaci świeżej, bez mrożenia i przetwarzania. Dzięki temu, że odżywia się naturalnym pokarmem (zooplankton żyjący w stawach) i dokarmiany jest zbożami, jest bezpieczny i zdrowy. Jego cykl hodowlany trwa trzy lata, czyli 15 razy dłużej niż chów kurczaka.

Posiada więc szereg niezaprzeczalnych zalet i ma to, co dla wielu z nas wciąż jest najważniejsze – jest rybą stosunkowo niedrogą.


Po czym poznać świeżego karpia? Kilka sprawdzonych sposobów

Jaki karp jest najlepszy do pieczenia, a jaki do smażenia? Jaki gatunek karpia wybrać, by się przy nim nie napracować, ale by smakował domownikom. Poniżej kilka ważnych informacji dotyczących króla polskich stawów.

Najbardziej znane odmiany karpia w Polsce to – karp z łuskami (pełnołuski), karp królewski (lustrzeń), który ma duże łuski wzdłuż linii bocznej tułowia, oraz karp bez łuski (golec). Każdy z nich bez względu na wielkość oraz gatunek ma 156 ości.

W tym aspekcie niczym się nie różnią, jedynie ich grubością. Inaczej jest w przypadku karpiowego mięsa.

RYBACTWO I MORZE / Polski Karp / Unia Europejska. Europejski Fundusz Morski i Rybacki

Jego smak zależy od wielkości sztuki i warunków, w jakich przebywał, a kolor od dna zbiornika, w którym karp dorastał. Jeśli dno jest piaskowe lub żwirowe, jego kolor będzie jasny, piaskowo-oliwkowy, jeśli zaś rozwijał się w stawie z dnem żyznym, torfowym karp wówczas będzie miał odcień ciemnozielony w połączeniu z oliwkowym.

W czasie świąt Bożego Narodzenia konsumujemy ok. 12 mln sztuk karpia. Najwięcej tej ryby spożywają mieszkańcy Śląska, nawet 20 kg. Przyrządzają ją na wiele sposobów i konsumują aż do Nowego Roku.

Zwyczaj podawania karpia na wigilijny stół nie jest tylko polską domeną. Ryby te goszczą na świątecznych stołach w Czechach, Rumunii, Niemczech, Austrii (głównie w Wiedniu), na Słowacji i na Węgrzech.

Który najsmaczniejszy?

Najsmaczniejszy z gatunków to karp królewski. Tak przynajmniej twierdzą miłośnicy tej ryby. Już królowie doceniali jego walory smakowe. Doskonale nadaje się do każdej obróbki termicznej, bo jego mięso jest żółto-różowe, kruche, delikatne i lekko tłuste, konsystencją przypominające halibuta. Im jest mniejszy, tym chudszy. Ten gatunek ryby ma grube i łatwe do usunięcia ości. Ma także grubą i mniej smaczną skórę niż jego koledzy. Idealnie nadaje się do pieczenia, grillowania, duszenia, czyli do dłuższej obróbki cieplnej.

Karpie – pełnołuski i golec mają z kolei delikatniejszą skórę i najsmaczniejsze są smażone. Ich skóra jest wtedy chrupiąca i apetyczna. Świetnie odnajdują się w zupach oraz w galarecie.

Karp to nie tylko ryba, to symbol


Który najświeższy?

Zanim kupimy karpia w sklepie, warto go dokładnie obejrzeć. Najpierw sprawdzamy skórę. Musi być błyszcząca i wilgotna, a w dotyku sprężysta i zwarta. Jeśli naciśniemy rybę, a miejsce po wciśnięciu nie powróci do poprzedniego stanu, lepiej zrezygnować z zakupu. Oznacza to, że karp nie jest pierwszej świeżości. Karp nie może mieć żadnych mechanicznych uszkodzeń – zadrapań, plam, pasożytów czy nalotów. Skrzela muszą mieć jasnoczerwony kolor, a oczy powinny być szkliste, wyraźne i wypukłe. Jeśli decydujemy się na mrożone kawałki karpia, sprawdźmy, czy są ze sobą zlepione, jeśli tak, to oznacza, że ryba ta była już rozmrażana.

Jest to wspaniała ryba, którą możemy jeść cały rok a nie tylko w Boże Narodzenie

Jak dopomóc smakowi?

Najważniejsze to kupować w sprawdzonych źródłach, najlepiej w lokalnych certyfikowanych gospodarstwach hodowlanych. Nie będziemy zawiedzeni ani smakiem, ani wyglądem ryby. Będziemy wiedzieli, że karp jest świeży.

Gdy karp trafi już do naszej kuchni, warto poświęcić kilka chwil na to, by podnieść jego walory smakowe. Jak radziła w XI wieku mniszka św. Hildegarda z Bawarii, warto go wcześniej wymoczyć w mleku, obłożyć cebulą i skropić cytryną.

By zniwelować ości, wystarczy wyfiletować rybę i ponacinać jej mięso w poprzeg co 2–3 mm, uważając, by nie uszkodzić skóry. W ten sposób "poszatkujemy" najdrobniejsze ości, dzięki temu staną się niewyczuwalne. Cytryna, którą możemy skropić mięso, dodatkowo je zmiękczy.

Nasz przepis

Wigilijne sushi z karpiem

Wielbicielom sushi i wszystkim, którzy są ciekawi nowych smaków proponujemy przepis na oryginalną przekąskę na wigilijnym stole. Takie danie, zaskoczy każdego!

Czas przygotowania: 45 minut Na ile osób: 4 Składniki:
  • 300g wędzonego karpia
  • 6 płatów glonów nori
  • 300g ryżu do sushi
  • wasabi
  • sos sojowy
  • 1 szt. ogórka
  • 30g rzodkiewki białej marynowanej
  • 12 liści sałaty
  • 10g czarnego sezamu
  • 40ml sosu słodko-kwaśnego

Wigilijne sushi z karpiem

Wielbicielom sushi i wszystkim, którzy są ciekawi nowych smaków proponujemy przepis na oryginalną przekąskę na wigilijnym stole. Takie danie, zaskoczy każdego!

Czas przygotowania: 45 minut Na ile osób: 4 Składniki:
  • 300g wędzonego karpia
  • 6 płatów glonów nori
  • 300g ryżu do sushi
  • wasabi
  • sos sojowy
  • 1 szt. ogórka
  • 30g rzodkiewki białej marynowanej
  • 12 liści sałaty
  • 10g czarnego sezamu
  • 40ml sosu słodko-kwaśnego

Wigilijne sushi z karpiem

Wielbicielom sushi i wszystkim, którzy są ciekawi nowych smaków proponujemy przepis na oryginalną przekąskę na wigilijnym stole. Takie danie, zaskoczy każdego!

Czas przygotowania: 45 minut Na ile osób: 4 Składniki:
  • 300g wędzonego karpia
  • 6 płatów glonów nori
  • 300g ryżu do sushi
  • wasabi
  • sos sojowy
  • 1 szt. ogórka
  • 30g rzodkiewki białej marynowanej
  • 12 liści sałaty
  • 10g czarnego sezamu
  • 40ml sosu słodko-kwaśnego
Przepis:
Zacznij od ugotowania ryżu do sushi gotując go zgodnie z instrukcją. Po ugotowaniu ryż zalej go zalewą i pozostaw do ostudzenia.
Na blacie rozłóż matę do zawijania sushi. Na matę połóż płat nori, nałóż na niego przygotowany ryż, a następnie posmaruj wasabi i posyp czarnym sezamem. Do środka wsadź sałatę, pokrojoną w paski rzodkiew i ogórka. Na samą górę dodaj kawałki wędzonego karpia pokrojone w paski. Następnie posmaruj rybę sosem słodko-kwaśnym i zwiń ciasno w rolkę.
Pamiętaj, aby brzegi glonu nori były najpierw delikatnie zmoczone wodą, zanim zaczniesz go zawijać.
Przygotowany rulon pokrój ostrym nożem na talarki o grubości 1-2cm (wedle uznania).
Sushi z karpia ułóż na talerzu, a w osobne małe miseczki nalej sosu sojowego oraz nałóż pastę wasabi.
Przepis:
Zacznij od ugotowania ryżu do sushi gotując go zgodnie z instrukcją. Po ugotowaniu ryż zalej go zalewą i pozostaw do ostudzenia.
Na blacie rozłóż matę do zawijania sushi. Na matę połóż płat nori, nałóż na niego przygotowany ryż, a następnie posmaruj wasabi i posyp czarnym sezamem. Do środka wsadź sałatę, pokrojoną w paski rzodkiew i ogórka. Na samą górę dodaj kawałki wędzonego karpia pokrojone w paski. Następnie posmaruj rybę sosem słodko-kwaśnym i zwiń ciasno w rolkę.
Pamiętaj, aby brzegi glonu nori były najpierw delikatnie zmoczone wodą, zanim zaczniesz go zawijać.
Przygotowany rulon pokrój ostrym nożem na talarki o grubości 1-2cm (wedle uznania).
Sushi z karpia ułóż na talerzu, a w osobne małe miseczki nalej sosu sojowego oraz nałóż pastę wasabi.


uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.